reklama

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Wilno. Rodzinna historia smaków - recenzja książki

Pączki, bliny, cepeliny ...

Dzisiaj mam dla Was recenzję książki niezwykłej - książki o smakach, obyczajach i historii Wileńszczyzny i Polakach tam mieszkających.


kuchnia litewska

Oprócz świetnych przepisów (zaraz i o nich), poznajemy historię polskich i litewskich potraw, znajdujemy anegdoty o życiu Polaków w Wilnie i jego okolicach oraz słuchamy rodzinnych historii autorki - Ewy Wołkanowskiej-Kołodziej, której mama była znaną na Litwie kucharką.

I właśnie przepisy swojej Mamy, która zawsze gotowała na oko - postanowiła Pani Ewa spisać i pokazać szerszemu gronu. Kuchnia na Wileńszczyźnie "stoi" ziemniakiem i twarogiem - dlatego znajdujemy tu moc przepisów na cepeliny, bliny , ziemniaczane babki, twarogowe pączki, a także kołduny, kibiny, sałatki, śledzie i chrusty! No i dowiadujemy się, że Litwin się nie rodzi - on wykluwa się z cepelina ;)
Przepisy okraszone są zdjęciami i ciekawostkami na ich temat.



Książka napisana z dużą dozą humoru, od samego początku zaciekawia czytelnika - ja, która na Litwie nie byłam nigdy - już po kilku kartkach oznajmiłam rodzinie, że na następny długi weekend koniecznie musimy pojechać na wycieczkę do Wilna! 

Koniecznie muszę odwiedzić nie tylko tak znane miejsca jak Ostra Brama, ale również zobaczyć Zarzecze i odwiedzić Rynek Kalwaryjski! 
I wiem już, gdzie i co zjeść w Wilnie i co dobrego warto przywieźć z tej wycieczki :) 

Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak buduje się "mrowiska" z chrustu, dlaczego przepisy kulinarne są cenniejsze niż alkohol i dlaczego na Wileńszczyźnie nie podaje się zupy na weselu - koniecznie przeczytajcie tę książkę. Polecam, jako świetny prezent pod choinkę!






 Tytuł: "Wilno. Rodzinna historia smaków"
Autor: Ewa Wołkanowska-Kołodziej
Wydawnictwo: Agora
Ilość stron: 304
Cena: 49,99 PLN
Oprawa: twarda

 Zapraszam do polubienia strony na Facebooku oraz śledzenia na Instagramie

A tutaj filmik - Autorka i jej twarogowe pączki - zobaczcie :)












2 komentarze: